Ładuję...

CezaryWielgus.pl
CezaryWielgus.pl

PROGRAMISTA GRAFIK

Sytuacja na granicy wciąż zła. Jakie kolejne kroki?

godz. 04:13, poniedziałek 15 listopada 2021

Wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Marcin Przydacz był jednym z gości niedzielnej debaty poświęconej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Zdaniem zastępca szefa polskiej dyplomacji nasz kraj nie będzie miał — w razie konieczności — problemu z uruchomieniem art. 4 Traktatu północnoatlantyckiego.

Przydacz mówił m.in., że pierwsze informacje o możliwych działaniach reżimu Łukaszenki przy polskiej granicy pojawiały się już wczesnym latem. Przypomniał, że w pierwszej kolejności te działania destabilizacyjne ze strony białoruskiego reżimu były ukierunkowane na Litwę i częściowo także na Łotwę.

– Polska dopiero w następnym etapie była przedmiotem tej operacji hybrydowej i my już wówczas raportowaliśmy o tym w lipcu. Z kolei w czerwcu, były podejmowane decyzje m.in. o umocnieniu polskiej granicy (…). Natomiast skala tego działania (białoruskiego reżimu) oczywiście myślę, że przewyższyła wszelkie możliwe przewidywania — powiedział wiceszef MSZ.

Przydacz był pytany, dlaczego do tej pory Polska nie poprosiła o użycie artykułu 4. Traktatu północnoatlantyckiego, który stanowi, że „strony będą się konsultowały, ilekroć zdaniem którejkolwiek z nich zagrożona będzie integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze Stron”.

Wiceszef MSZ zwrócił uwagę, że do tej pory w historii NATO art. 4 był wykorzystany sześciokrotnie, ostatnio podczas rosyjskiej inwazji na Ukrainę. – My oczywiście analizujemy cały czas możliwość wykorzystania art. 4, ale pamiętajmy, że po art. 4 jest tylko art. 5, czyli wezwanie sił sojuszniczych do wsparcia zbrojnego, a to może być również odczytane jako ewentualna eskalacja — zaznaczył Przydacz.

Mówił o systematycznych konsultacjach z sojusznikami w ramach NATO. – Nie chcemy wysyłać sygnałów na tym etapie takich, które mogłyby być mylnie odczytane — zaznaczył.

Na uwagę, że w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej premier Mateusz Morawiecki powiedział, że Polska razem z Litwą i Łotwą rozważa uruchomienie artykułu 4., Przydacz odparł: „Jeśli będzie konieczność, skorzystamy z niego, mamy pełne poparcie wszystkich pozostałych 29 sojuszników, jeśli będzie konieczność, nie będzie absolutnie problemu z tym, aby skorzystać z art. 4, ale w takim momencie, w którym on rzeczywiście odpowiednio zadziała mitygująco na drugą stronę, a nie broń Boże eskalująco”.

Nasza polityka to 0 reklam i zbędnych powiadomień, jeśli chcesz nasz wesprzeć udostępnij ten materiał na Facebook. Dziękujemy!

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *